sobota, 24 stycznia 2015

Jak dostać płyn micelarny i peeling cukrowy GoCranberry w prezencie?

Od dawna nie kupuję kosmetyków w regularnych cenach ani w standardowych promocjach, bo wiem, że warto polować na ciekawsze oferty niż cena niższa o 1 czy 2 zł jak często zdarza się w Naturze czy Rossmannie. Duuuuża zniżka, opłacalny gratis to coś czym można mnie skusić.
I tak było tym razem.
Na kosmetyki GoCranberry zaczęłam natykać się na blogach ok 2 lata temu, ale tak na poważniej  zainteresowały mnie, gdy pod koniec 2014 pojawiły się w pobliskim Wispolu. Kosmetyków mam dużo za dużo (jak pamiętacie, niedawno je wszystkie pokazałam) i wiem, że obiecałam racjonalne zakupy, ale MUSIAŁAM, po prosu MUSIAŁAM ulec promocji na te kosmetyki w sklepie STREFA URODY.


Na czym polega ta świetna promocja?
Kupując dwa kosmetyki GoCranberry, otrzymujemy płyn micelarny gratis, a kupując za minimum 100zł - cukrowy peeling do ciała. 
Kosmetyki pojawią się w koszyku w momencie spełnienia warunku/ów promocji.
Co ważne, gratisy się łączą i działa także rabat -10zł za zapisanie się do newslettera. Zatem 53zł zostaje w kieszeni. A jeśli macie możliwość bezpłatnego odebrania zakupów w jednym z podanych punktów to już w ogóle rewelacja :) Tak to darmowa wysyłka jest przy zakupach od 120zł. 
Promocja obowiązuje do wyczerpania zapasów.

W pierwszy dzień promocji większość kosmetyków rozeszła się jak świeże bułeczki, ale braki uzupełniono. Z tego co widzę, to teraz brakuje tylko (albo aż) serum do twarzy i żelu pod prysznic z balsamem. Warto zapytać mailowo lub na FB o ich dostępność. A nóż planują dokładkę.


Mimo, że nic nie potrzebuję na JUŻ nie mogłam odpuścić takiej promocji. Same rozumiecie :D I tak bym KIEDYŚ kupiła te kosmetyki, więc czemu by nie teraz, skoro taka okazja.
Wybrałam:

Micelarny żel do mycia twarzy i demakijażu przeznaczony jest do codziennego oczyszczania twarzy i demakijażu. Dzięki delikatnym substancjom myjącym pozostawia skórę odświeżoną i wolną od podrażnień. Micelarne struktury doskonale absorbują tłuste zanieczyszczenia, co sprawia, że demakijaż jest wyjątkowo skuteczny. Łagodne działanie żelu nie narusza bariery lipidowej naskórka, przez co polecany jest także osobom o wrażliwej skórze. Zawarty ekstrakt z owoców żurawiny dostarcza naturalnych witamin i mikroelementów, a także wzmacnia odporność skóry. Allantoina działa regenerująco oraz łagodzi zaczerwienienia. Panthenol zmiękcza i wygładza skórę oraz wzmaga jej nawilżanie. 

Skład: Aqua, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Polyglyceryl-4 Laurate/Sebacate*, Polyglyceryl-6 Caprylate/Caprate*, Glycerin, Vaccinium Macrocarpon Fruit Extract, Xanthan Gum, Panthenol, Allantoin, Phenethyl Alcohol, Caprylyl Glycol, Citric Acid, Tetrasodium EDTA, Parfum.
*składniki z certyfikatem ekologicznym

Pojemność: 150ml
Cena: 18,90zł


Intensywnie regenerująca maska do włosów z kolagenem i olejem żurawinowym przeznaczona jest do pielęgnacji włosów zniszczonych zabiegami fryzjerskimi, przesuszonych, łamliwych. Regularne stosowanie zapewnia odbudowę struktury włosów, które stają się miękkie w dotyku i gładkie. Włosy odzyskują blask i zdrowy wygląd. Składniki maski dobrane są w taki sposób, aby włosy świetnie się rozczesywały bez zastosowania silikonów. Niskocząsteczkowy kolagen morski rekonstruuje keratynowy budulec włosa i zamyka łuskę co uniemożliwia utratę nawilżenia i substancji odżywczych oraz chroni przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych, także podczas stylizacji fryzury. Olej żurawinowy to naturalny emolient o działaniu wzmacniającym i odżywczym. Olejek z wiesiołka sprawia, że włosy stają się lśniące i sprężyste. Pantenol stanowi doskonałe spoiwo elementów budulcowych włosa, dzięki niemu włosy stają się grubsze, bardziej elastyczne.
Bez silikonów i konserwantów. Przebadano dermatologicznie.

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Panthenol, Quaternium-91, Oenothera Biennis Oil, Vaccinium Macrocarpon Seed Oil, Collagen Amino Acids, Myristyl Myristate, Behentrimonium Chloride, Phenethyl Alcohol, Caprylyl Glycol, Parfum.

Pojemność: 200ml
Cena: 28,90zł


Intensywnie pielęgnujący krem do rąk
Zalety:
- zawiera kompleks 7 składników aktywnych,
- bez konserwantów i alergenów,
- zawiera składniki z certyfikatem ekologicznym,
- przebadany dermatologicznie,
- produkt nie testowany na zwierzętach,
Krem do rąk GoCranberry szybko przynosi ulgę suchym dłoniom. Zawarty w kremie kompleks 7 składników aktywnych czyni krem niezwykle efektywnym. To właśnie dzięki niemu krem doskonale nawilża i regeneruje przesuszoną skórę rąk. Pozostawia je miękkie i wygładzone. Ekstrakt z owoców żurawiny wygładza skórę i efektywnie wzmacnia jej odporność na niekorzystne działanie czynników zewnętrznych. Masła, arganowe i shea, odżywiają, dostarczając cennych witamin. Zmiękczają skórę dłoni, a także tworzą film ochronny, zabezpieczający przed niekorzystnymi czynnikami, takimi jak wiatr, mróz, detergenty. Olej ze słodkich migdałów i olej z pestek moreli pielęgnują nawet najbardziej wrażliwą skórę. Wyjątkowo czysta lanolina redukuje szorstkość i suchość skóry oraz podrażnienia i zaczerwienia. Krem stosowany systematycznie sprawi, iż skóra rąk szybko odzyska odpowiednie nawilżenie, stanie się miękka i miła w dotyku.

Skład: Aqua, Glycerin, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Isopropyl Myristate, Paraffinum Liquidum, Cera Microcristallina, Sorbitan Isostearate*, Polyglyceryl-3 Polyricinoleate*, Butyrospermum Parkii Butter*, Lanolin, Argania Spinosa Kernel Oil*, Hydrogenated Vegetable Oil*, Vaccinium Macrocarpon Fruit Extract, Phenethyl Alcohol, Caprylyl Glycol, Tocopheryl Acetate, Magnesium Sulfate, Parfum.
* Składniki z certyfikatem ekologicznym

Pojemność: 50ml
Cena: 25,90zł


Intensywnie nawilżające serum przeciwzmarszczkowe na noc GoCranberry przeznaczone jest dla każdego typu cery. Stosowane systematycznie doskonale pielęgnuje i chroni skórę pozostawiając ją nawilżoną, jędrną oraz pełną blasku. Serum zmniejsza przebarwienia skóry oraz spłyca zmarszczki chroniąc przed powstawaniem nowych. Doskonale nawilża, wygładza, zapobiega ponownej utracie wody oraz intensywnie regeneruje. Skóra pozostaje elastyczna i jędrna oraz pełna blasku.

W testach konsumenckich*:
• 84 % badanych zwróciło uwagę na odpowiednią konsystencję serum.
• 87 % uznało, iż zapach serum jest przyjemny.
• 96 % badanych uznało, iż serum dobrze rozprowadza się na skórze.
• Skóra jest zrelaksowana i nawilżona u 84 % badanych.
• Poprawę w nawilżeniu skóry zauważyło aż 100 % ankietowanych!
*Na właściwości użytkowe składają się m.in. skuteczność działania, właściwości pielęgnacyjne, konsystencja, zapach, wchłanianie, wygoda stosowania i funkcjonalność opakowania.

Skład: Aqua, Glycerin, Squalane, Pentylene Glycol, Sorbitan Stearate, Glyceryl Stearate, Tocopheryl Acetate, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Ceramides, Collagen Amino Acids, Sodium Hayaluronate, Vaccinium Macrocarpon Fruit Extract, Sucrose Cocoate, PEG-100 Stearate, Cetearyl Alcohol, Xanthan Gum, Decylene Glycol, Parfum.

Pojemność: 30ml
Cena: 36,90zł


I prezenty:
Żurawinowy płyn micelarny przeznaczony jest do codziennego oczyszczania i demakijażu twarzy, oczu i ust. Dzięki delikatnym substancjom rozpuszczającym zanieczyszczenia pozostawia skórę odświeżoną i wolną od podrażnień. Łagodne działanie płynu nie narusza bariery lipidowej naskórka, przez co polecany jest także osobom o wrażliwej skórze. Dzięki zawartym w ekstrakcie z owoców żurawiny naturalnym witaminom, mirkoelementom i przeciwutleniaczom skóra jest pozostaje odżywiona i wzmocniona. 

Skład: Aqua, Glycerin, Polyglyceryl-4 Laurate/Sebacate*, Polyglyceryl-6 Caprylate/Caprate*, Vaccinium Macrocarpon Fruit Extract, Phenethyl Alcohol, Caprylyl Glycol, Potassium Hydroxide, Parfum.
*składniki z certyfikatem ekologicznym

Pojemność: 150ml
Cena: 16,90zł


Cukrowy peeling do ciała z masłem shea i olejem żurawinowym bez konserwantów i alergenów. Zawiera składniki z certyfikatem ekologicznym Przebadany dermatologicznie, nie testowany na zwierzętach.
Peeling przeznaczony jest do pielęgnacji każdego typu skóry. Dzięki zawartości drobinek brązowego cukru wspomaga mikrokrążenie, doskonale wygładza oraz usuwa zbędny naskórek. Peeling ujędrnia i regeneruje skórę. Masło shea skutecznie ją zmiękcza pozostawiając uczucie gładkości i jedwabistości. Olej winogronowy oraz żurawinowy delikatnie natłuszczają. Doskonale przygotowuje skórę do dalszej pielęgnacji, zwiększając wnikanie substancji aktywnych zawartych w kosmetykach. 

Skład: Sucrose, Vitis Vinifera Seed Oil, Butyrospermum Parkii, Tocopheryl Acetate, Vaccinium Macrocarpon Seed Oil, Parfum.

Pojemnosć: 200ml
Cena: 36,90zł 


Ceny nie należą do najniższych, do tego pojemności są mniejsze niż standardowo w danych rodzajach kosmetyków, ale gratisy powodują, że zakupy stają się bardzo opłacalne.
Składy jak na moje ignoranckie oko są całkiem w porządku, więc jeśli zwracacie na nie uwagę, tym bardziej warto rozważyć skorzystanie z promocji.

Nie mogłam się oprzeć i krem do rąk jest już w użyciu. Pachnie pięknie *.* 

****

Przy okazji zachęcam do oglądnięcia nowej gazetki Lidla, Rossmanna i Natury. Co prawda GoCranberry tam nie ma, ale może coś innego wpadnie Wam w oko.

W Lidlu warto spojrzeć na bieliznę, ubrania i gofrownicę (chodzi za mną od jakiegoś czasu).
 
https://lidl.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-lidl-26-01-2015,11238/1/

https://rossmann.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-rossmann-19-01-2015,11240/1/

https://drogerie-natura.okazjum.pl/


piątek, 23 stycznia 2015

Syn testuje - kosmetyki Skarb Matki

Czasami nawet i moim chłopakom - mężowi i synowi trafi się coś do przetestowania. Mąż dzielnie testuje kosmetyki dla mężczyzn FlosLeku, natomiast syn już może się podzielić z Wami swoimi wrażeniami o kosmetykach Skarb Matki. To z przymrużeniem oka oczywiście. Kacper ma niecałe 13 miesięcy, więc opinię mogę jak na razie wydać ja, jako osoba bacznie obserwująca, jak dany kosmetyk wpływa na jego skórę.

Do testowania wybrałam płyn do kąpieli z oliwką, mydło w płynie i krem na zimę.


Na stronie producenta KLIK opakowania trochę się różnią od tych które dostałam (pewnie wprowadzili zmiany), nadal jednak nie są ujednolicone - niektóre w górnej części opakowania mają duże logo "Skarb Matki", a inne podobiznę założyciela firmy na kropkowym tle w różnych kolorach. Bardziej trafia do mnie ten pierwszy design - prostszy, elegantszy i bardziej nowoczesny.

Kosmetyki Skarb Matki można kupić w aptekach stacjonarnych, internetowych, sklepach sieci SMYK, Wispol, Hebe czy w sklepie internetowym Skarby Dla Dziecka
Możecie też zamówić Face & Look Boxa z 6 kosmetykami w świetnej cenie 39,90zł.

Płyn do kąpieli z oliwką dla niemowląt i dzieci od 1 miesiąca życia

Wskazania: delikatne oczyszczenie, nawilżenie i natłuszczenie skóry.
Działanie:delikatne mycie, natłuszczenie i nawilżenie skóry.
Stosowanie:do codziennej kąpieli.
Skład:oliwka, ekstrakt z rumianku, łagodne substancje myjące powierzchniowoczynne.
Cena: ok 15zł/250ml, ok 20zł/400ml

Od pierwszych dni do kąpieli syna nie używam niczego poza płynem, emulsją itp, które wlewam do wody. Nie myję syna dodatkowym żelem czy pianką. Bo i po co? Uważam, że wlanie "czegoś" do wanny jest lepszym rozwiązaniem dla delikatnej skóry dziecka, z resztą jak na razie nie brudzi się aż tak, żeby trzeba było wręcz szorować z błota, ziemi itp, ma jeszcze na to czas.

Płyn Skarby matki dobrze spisuje się w swojej roli. Delikatnie myje, odświeża skórę dziecka, nie wysuszając jej przy tym. Co prawda początkowo miałam wrażenie, że to po płynie syn miał lekko suchą skórę na brzuchu ale jednak nie. Płyn wlewałam nadal i po kilku dniach nie było już mowy o wysuszeniu. Może to jakiś inny czynnik tak wpłynął na skórę.
W tym momencie plusem jest tworzenie delikatnej piany. Piszę "w tym momencie", bo gdy dziecko jest mniejsze, to piana nie jest potrzebna do niczego. Jednak kilkumiesięczne dziecko już się z piany cieszy, a około roczne całkiem świadomie umie się nią bawić i przyglądać się rączce na której są bąbelki piany. Syn uwielbia nabierać pianę na rączkę, przyglądać się jej i ze zdziwieniem mówić: "oooo", "u u u". :D Zdziwiony jest też, gdy nakładam mu pianę na brzuszek. Zaraz zaczyna klepać się rączkami i śmiać :) Tyle zabawy w trakcie kąpieli dzięki pianie.
Zabawa zabawą, ale dobrze przy tym, że nie szkodzi skórze dziecka.
Płyn nie ma w zasadzie żadnego zapachu. W butelce wydaje mi się leciutki, kremowy, ale po wlaniu do wody nic nie czuję. Na zapachowe umilacze kąpieli jeszcze będzie pora.



Krem na zimę SPF 20 z filtrem UV na zimę dla niemowląt i dzieci od 6 miesiąca życia
 

Wskazania: ochrona przed negatywnymi czynnikami atmosferycznymi (mróz, wiatr) oraz promieniowaniem UV.
Działanie:  chroni skórę twarzy, idealny przed spacerem w czasie mroźnych dni i w trakcie uprawiania sportów zimowych.
Stosowanie:  na osuszoną skórę tuż przed wyjściem na spacer.
Skład: witamina E, bezpieczne połączenie filtrów fizycznych i chemicznych m.in. dwutlenek tytanu.
Cena: ok. 22zł/75ml

Piękna jesień, momentami nawet wiosna tej zimy, więc krem nie miał za dużego pola do popisu jeśli chodzi o ochronę buzi przed mrozem.
Skórę natłuszcza, chroniąc przed podrażnieniem i wysuszeniem od wiatru, a w te kilka mroźniejszych dni skóra również była w dobrej kondycji.
Krem rozsmarowuje się tworząc białą powłokę, trzeba więc dokładnie rozsmarować aby się jej pozbyć, co przy energicznym dziecku bywa wyzwaniem.
Dużym plusem jest filtr przeciwsłoneczny, który jest ważny także zimą. Ostre zimowe słońce, dodatkowo odbijające się od śniegu działa równie negatywnie (żeby nie było, zalety też ma oczywiście) jak to letnie.



Delikatne mydełko w płynie dla niemowląt i dzieci od pierwszego miesiąca życia

Wskazania: delikatne oczyszczanie skóry.
Działanie: delikatnie myje zachowując naturalne pH skóry, nawilża i natłuszcza.
Stosowanie: do codziennego stosowania.
Skład: pochodna oliwy z oliwek, łagodne substancje myjące powierzchniowo-czynne.
Cena: ok 17-18zł/ 275ml
 
Mydło jest niezastąpione przy dziecku, które wkłada rączki do buzi, tym bardziej, gdy ochoczo czworakuje - mój syn jest w tym mistrzem, zasuwa jak mały samochodzik i mam nie raz problem, aby go dogonić. Równo tydzień temu, mając 12,5 miesiąca zaczął stawiać samodzielne kroki, a od 2-3 dni coraz częściej wybiera dwie nóżki, aby dotrzeć do celu. Tak, jestem z niego dumna, więc MUSIAŁAM się tym pochwalić, zwłaszcza, że jak na wcześniaka, który zaraz po urodzeniu dostał tylko 2 punkty radzi sobie świetnie.

Ponad to dziecko dotyka różnych przedmiotów, zabawek, sprzętów domowych itp, więc rączki do najczyściejszych nie należą.

Mydło Skarb matki jest bardzo delikatne i dziecko nie ma po nim wysuszonej skóry dłoni. Pieni się wystarczająco, nie spływa z dłoni i szybko się spłukuje.
Pompka jest świetnym pomysłem, jednak ta, która jest w posiadanym przeze mnie opakowaniu (na stronie internetowej jest inna) trochę opornie działa. Choć może trochę inaczej - trzymając ruchliwe dziecko jedną ręką i naciskając pompkę drugą ręką mam małe kłopoty. 
W przypadku większego dziecka, które jest już w pełni samodzielne pompka będzie odpowiednia, głównie dlatego, że nie da się przez nią wycisnąć za dużej ilości produktu.


Mydło można stosować też do mycia ciała, jednak jak pisałam przy okazji płynu - na razie nie używam niczego dodatkowego do mycia syna, więc trudno mi się odnieść do wpływu na skórę ciała. Wychodzę jednak z założenia, że skoro nie wysusza dłoni to i na ciele dobrze się sprawdzi.


Na koniec, a może powinnam od tego zacząć, zachęcam do przeczytania bardzo interesującej historii i wypowiedzi członków rodziny Makarczyków - to właśnie Ich rodzinna firma, która powstała prawie 70lat temu tworzy kosmetyki Skarb Matki.
Bardzo spodobał mi się tak rozbudowany dział "o firmie" Zamiast kilku zdawkowych zdań i pochwał nagrodami otrzymujemy rzetelną i bogatą infromację o firmie. 

Miłej lektury :)
I miłego stosowania kosmetyków Skarb Matki u Waszych dzieci.


Co polecacie z oferty Skarbu Matki?


poniedziałek, 19 stycznia 2015

MAC - miłości z tego nie będzie - szminki Vegas Volt, Coral Bliss i Sunny Seoul

MACowych narzekań ciąg dalszy. Po niezbyt udanym lakierze Impassioned (KLIK) pora na trzy szminki, które razem z lakierem kupiłam pod koniec grudnia na Douglasowej wyprzedaży.

O szminkach MACa ciągle gdzieś na blogach czytałam. Że takie rewelacyjne, super i w ogóle. Wyprzedażowa cena 60zł nadal wydawała mi się wysoka (normalna cena w Douglasie 86zł), ale wiecie jak to jest. Czasem trzeba zaszaleć ;)


Opakowanie eleganckie, proste i kojarzące mi się z nabojem lub nawet bardziej z tamponem ;) Mało zachęcające skojarzenie, ale jakże kobiece ;)

Na podstawie opinii i swatchy na polskich i zagranicznych blogach wybrałam 3 kolory: Vegas Volt, Coral Bliss i Sunny Seoul:


Vegas Volt ma wykończenie Amplified Creme, a pozostałe - Creme Sheen.
Wykończenie przekłada się na stopień krycia: Vegas Volt mocno kryje, a Coral Bliss i Sunny Seoul są delikatniejsze, transparentne. Są też bardziej błyszczące i przypominają błyszczyk.


Vegas Volt jak wspomniałam ma mocne krycie, nie ma mowy o delikatnym efekcie. Kolor jest odważny, wyrazisty, widać w nim mieszankę pomarańczy i czerwieni, ale na moich ustach momentami wpadał niemal w rudawy/rdzawy pomarańcz, co niezbyt mi odpowiadało.
Na ustach wygląda dosyć płasko, ale z drugiej strony szminka dawała wrażenie jakby to był naturalny kolor ust - jakkolwiek dziwnie to zabrzmi. Utrzymuje się raczej standardowo - ok. 3,5 godziny bez jedzenia i picia.
Minus - szminka bardzo wysuszyła mi usta :/

Coral Bliss - nie do końca kryjąca, błyszcząca morela. Delikatny, słodkawy i letni kolor. Szkoda, że na moich ustach przeważały różowe tony a nie delikatnie pomarańczowe jak widać na zdjęciu.

Sunny Seoul - podobna do Coral Bliss, jest równie delikatna i świeża. Miałam o niej ciut inne wyobrażenie - nie sądziłam, że okaże się cukierkowym różem.

Obie powyższe szminki kupiłam pod kątem używania przy mocnym i ciemnym makijażu oczu. No i mogłyby być, gdyby nie .... wysuszenie ust. Dziwne to, bo są dosyć miękkie (przyjemnie suną po ustach) i nie powinny tego robić. Dodam, że moje usta nie są zbyt wybredne i nie wysuszają się zbyt łatwo. Może któryś składnik użyty w tych szminkach im nie służy.
Wiem, mogę pod szminkę użyć balsamu, ale do licha... Od szminki za taką cenę oczekuję jednak, że powali mnie na kolana i nie będzie potrzebowała żadnych wspomagaczy.

Niezbyt udała się przygoda z kosmetykami MAC. Lakier i szminki już zapakowałam i czekam na odbiór przez kuriera. Dobrze, że bez problemu można zwrócić nietrafione zakupy.

Znacie szminki MAC? Jak się u Was sprawdzają?



sobota, 17 stycznia 2015

Świetny krem pod oczy Floslek Anti aging Kuracja hialuronowa // Nowa gazetka Super-pharm

Pielęgnacja okolic oczu od kilku miesięcy jest moją obsesją. Wcześniej traktowałam je po macoszemu zapominając o codziennym nawilżeniu, które jest przecież tak ważne dla tej cienkiej i szybko starzejącej się partii twarzy. Kremów używałam od przypadku do przypadku a teraz jest to moim co wieczornym rytuałem (a w weekend także porannym).

Nakładając krem warto pamiętać o prostych zasadach:
- najlepiej (dla skóry) robić do delikatnymi wklepaniami palcem od zewnętrznego kącika do zewnętrznego  w przypadku dolnej powieki i odwrotnie: od wewnątrz do zewnątrz na górnej powiece
- nie nakładać kremu zbyt blisko oka, tylko niżej - z resztą to tam najczęściej i najszybciej robią się zmarszczki, poza tym składniki same przenikną wyżej.

Od nieco ponad dwóch miesięcy skutecznie pomaga mi w tym krem Floslek z serii Anti-Aging, który dostałam razem z m.in. kremem na dzień i na noc z tej samej serii.

Skóra wokół oczu jest bardzo cienka i delikatna, dlatego też tam najszybciej pojawiają się oznaki starzenia. Dlatego bardzo ważna jest systematyczna pielęgnacja skóry wokół oczu. Doskonałą, a przy tym naturalną substancją dodawaną do kosmetyków anti-aging jest olej arganowy. Pozyskiwany jest z nasion jednego z najstarszych na świecie gatunków drzew.
Do skóry dojrzałej proponujemy krem pod oczy zawierający m.in. olej arganowy. Krem zawiera również kwas hialuronowy, który dostarcza skórze substancji budulcowych i odżywczych, przyspiesza proces regeneracji.
Drobnocząsteczkowy kwas hialuronowy natychmiast wypełnia zmarszczki i widocznie wygładza skórę. Kwas hialuronowy zmniejsza też ilość płytkich zmarszczek tzw. kurzych łapek. Olej arganowy uspokaja podrażnioną skórę, uzupełnia niedobory bariery lipidowej warstwy rogowej naskórka, działa przeciwzmarszczkowo. Właściwości kojące i odmładzające oleju arganowego znane są od setek lat. Dziś ten tradycyjny naturalny kosmetyk jest składnikiem kremu do wrażliwych i delikatnych okolic oczu.
Peptydy sojowe przyspieszają metabolizm komórkowy, co wpływa na poziom dotlenienia komórek. Chronią skórę przed promieniowaniem UV. Krem wyraźnie zmniejsza oznaki starzenia, m.in. dzięki zawartości naturalnego oleju arganowego. Krem z olejem arganowym znacznie zmniejsza podpuchnięcia i rozjaśnia cienie pod oczami, nadaje skórze wokół oczu piękny wygląd.

Krem zawierający kwas hialuronowy dostarcza skórze substancji budulcowych i odżywczych, przyspiesza proces regeneracji. Drobnocząsteczkowy kwas hialuronowy natychmiast wypełnia zmarszczki i widocznie wygładza skórę. Kwas hialuronowy zmniejsza też ilość płytkich zmarszczek tzw. kurzych łapek. Olej arganowy uspokaja podrażnioną skórę, uzupełnia niedobory bariery lipidowej warstwy rogowej naskórka, działa przeciwzmarszczkowo. Peptydy sojowe przyspieszają metabolizm komórkowy, co wpływa na poziom dotlenienia komórek. Chronią skórę przed promieniowaniem UV. Krem wyraźnie zmniejsza oznaki starzenia.

Poprawa napięcia, jędrności i elastyczności skóry wokół oczu. Wygładzenie zmarszczek i rozjaśnienie cieni pod oczami. Redukcja podpuchnięć. Objawy stresu zniwelowane.

SKŁAD:
niestety nie mam już kartonika, a  na tubce go nie ma. Znalazłam takie dwa, nieco różniące się składy i nie wiem, który jest prawidłowy:
Aqua, Pentylene Glycol, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Glycerin, Ethylhexyl Stearate, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Cyclomethicone, Argania Spinosa Kernel Oil, Butylene Glycol, Tripeptide-3, Panthenol, Argania Spinosa Kernel Extract, Sodium Cocoyl Glutamate, Carbomer, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Hyaluronic Acid

Aqua, Pentylene Glycol, Caprylic/Capric Triglyceride, , Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Glycerin, Ethylhexyl Stearate, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Cyclomethicone, Argania Spinosa Kernel Oil, Sodium Hyaluronate Crosspolymer, Polyglyceryl-4 Diisostearate/Polyhydroxystearate/Sebacate, Sodium Isostearate, Butylene Glycol, Tripeptide-3, Panthenol, Argania Spinosa Kernel Extract , Sodium Cocoyl Glutamate, Carbomer, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin.
Pojemność: 30ml
Cena: 15-20zł


Początkowo 30mililitrowa tubka mnie przeraziła. Przyzwyczajona jestem do mniejszych słoiczków i tubek, które przeważnie mają pojemność 10 lub 15ml. Szybko jednak przerażenie ustąpiło podziękowaniom, bo krem jest rewelacyjny!

Ma lekką, ale nie za lekka konsystencję - taką w sam raz. Świetnie się wchłania, nic się nie świeci i nie klei. Skóra jest bardzo dobrze nawilżona, odprężona. Delikatne zmarszczki pod oczami (dla męża zupełnie nie widoczne, ale ja je widzę ;)) zmniejszyły się i myślę, że krem będzie w stanie nadal je redukować.

Ważny jest brak podrażnienia oczu - nie łzawią, nie szczypią, skóra także pozostaje bez jakiegokolwiek negatywnego wpływu kremu.

Muszę jeszcze zwrócić uwagę, na widoczne rozjaśnienie skóry pod oczami. "Od zawsze" miałam ją tam ciut ciemniejszą i teraz wyraźnie widzę, gdzie najczęściej kładę krem, a które miejsca omijam (nie specjalnie ;)). Teraz zwracam szczególną uwagę na te ciemniejsze fragmenty skóry (bliżej kącików wewnętrznych) pod oczami by wyrównać koloryt.

Kremy do twarzy mnie nie porwały, ale ten pod oczy bardzo pozytywnie mnie zaskoczył i z chęcią zużyję do końca tę mega tubkę :) Trochę to potrwa, bo przez te ponad 2 miesiące nie wiem, czy ubyło choć 1/4 zawartości.

Przyczepić mogę się do dwóch spraw - jedna bardziej znacząca, druga już nie.

Po pierwsze. Podobnie jak w przypadku kremów do twarzy nazwanie serii "Kuracja hialuronowa" jest mocną przesadą. Popatrzcie na skład. Kwas hialuronowy jest w około połowie składu (jeśli drugi skład jest prawidłowy) jeszcze gorzej: na jego szarym końcu (jeśli jednak ten pierwszy). Czytając "kuracja hialuronowa" można sądzić, że kwas hialuronowy będzie znacznie wyżej.

Po drugi - tubka.


Odkręcane zamknięcie jest nie do końca wygodne, zdecydowanie wolę "klapki". Poza tym płasko ścięta końcówka utrudnia dozowanie kremu - lepiej by się tu spisał choćby dziubek.


Używacie kremów pod oczy?


***

Przeglądnęłam aktualne gazetki, ale nie rzuciła mi się nigdzie promocja na kosmetyki FlosLeku, ale za to zobaczyłam nową ofertę Super-pharm (KLIK).

Koniecznie zwróćcie uwagę na kąpiele jodowo-bromowe Joanny. Bzowa to mój absolutny hit! Różana też jest warta polecenia i wypróbowania.  Pisałam o nich TUTAJ. Ziołowa okazała się już mniej fajna (KLIK).

Ciekawa jest też oferta na kosmetyki do twarzy firmy Tołpa: rabat -20%, ale nie wszystkie serie (KLIK). W Hebe też promocja na Tołpę i również -20% na kosmetyki do twarzy
Na stronie Tołpy kusi jeszcze jedna promocja: do zakupów za min. 50zł wybiera się gratisowych 5 maseczek do twarzy.

https://superpharm.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-superpharm-15-01-2015,11176/1/https://drogeria-hebe.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-drogeria-hebe-08-01-2015,11063/1/

czwartek, 15 stycznia 2015

Niekosmetyczna ciekawostka - jak wybierac najlepsze pomarańcze?

Pomarańcze, choć obecnie łatwo dostępne na co dzień, nierozerwalnie kojarzą mi się z okresem świąt Bożego Narodzenia. Może wynika to z tego, że jako dziecko dostawałam m.in. te owoce w paczce od św. Mikołaja i od Gwiazdki pod choinkę?


wp.pl

Kilka lat temu mąż koleżanki, pracujący wtedy (nie wiem jak teraz) w jednym z magazynów Biedronki zdradził mi sekret, jak wybierać te najlepsze owoce. Zaczęło się od ogólnej rozmowy nt. owoców i warzyw, że najchętniej kupuję je właśnie w Biedronce, bo dzięki dużej rotacji nie trudno jest o te świeże.
No ale do rzeczy.
Powiedział: "jeśli szukasz pomarańczy słodko-kwaśnych, soczystych i bez pestek wybieraj te z taką jakby dupką". Hmmm. Chwila konsternacji, ale tak! Wiem o jaką dupkę chodzi!
http://www.ehow.com/
Myślałam, że smak to i tak kwestia szczęścia, ale fakt! Każda z kupionych dla eksperymentu pomarańczy z dupką okazała się być niezwykle soczysta i pyszna.

Tak sobie o tym niedawno przypomniałam i poczułam wewnętrzną ciekawość, każącą mi sprawdzić, o co chodzi z tymi dupkami. Dlaczego takie pomarańcze są lepsze i nie ma ryzyka, że będzie sucha, jakby spróchniała i niesmaczna?

Okazuje się, że pomarańcze z "dupką", a poprawnie mówiąc/pisząc z pępkiem (bo tak się to fachowo nazywa) są innym gatunkiem. Pępek jest natomiast drugim owocem, rozwijającym się wewnątrz, przez co po rozkrojeniu taka pomarańcza wygląda nieco inaczej niż "zwykła".

https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSbbjCHi1MbiErEjMBUzji0VKwnvGfDakmGJgco1457hR-HhF9x

Pomarańcza pępkowa jest słodko-kwaśna, soczysta, orzeźwiająca i nie ma pestek (choć raz mi się jedna zdarzyła).
Jeśli kupiony bezpępkowy owoc ma dużo pestek, to trafił się jeden z gorszych gatunków, które przeznaczane są do celów przemysłowych (m.in. do produkcji soków).
Pal licho pestki, można je wydłubać, ale gorzej, jeśli pomarańcza okaże się być sucha. Blee.

Tekst absolutnie nie jest reklamą sieci Biedronka, ale przyznać muszę, że największe prawdopodobieństwo tarfienia na pyszną pomarańczę pępkową jest właśnie w tych sklepach. Serio. Nie mówię, że gdzieś indziej ich w ogóle nie ma, ale jest to trudniejsze niż w Biedronce. I nie znaczy to tez, że w Biedronce są same "dupkowe" pomarańcze.

Być może dla niektórych z Was Ameryki nie odkryłam, ale na pewno komuś przyda się ta praktyczna ciekawostka.

Akurat w Biedronce jest obecnie promocja na pomarańcze (cała gazetka ---> GAZETKA), życzę więc powodzenia w poszukiwaniu pępków/ dupek, zwał jak zwał :D

https://biedronka.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-biedronka-12-01-2015,11090/1/


W Kauflandzie tez jest promocja na pomarańcze :)

https://kaufland.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-kaufland-15-01-2015,11171/1/



Smacznego!

Polecane posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...